Posty

Stosy ciał pod kościołem - "Runa"

Obraz
Jeśli jesteś kobietą, istnieje duże prawdopodobieństwo, że jeszcze 150 lat temu wylądowałabyś w psychiatryku. Chociażby dlatego, że rozwijasz się umysłowo oddając się przyjemności czytania. Generalnie przez wszystkie epoki historyczne od polowań na mamuty aż do pierwszych zorganizowanych związków pań walczących o swoje prawa w końcówce XVIII wieku, kobieta służyła rozrodowi i wychowywaniu dzieci zajmując znacznie niższą pozycję niż mężczyzna.
    MROCZNE POCZĄTKI 
Książka opowiada o początkach psychiatrii na neurochirurgicznym wydziale szpitala Salpêtrière. Rok 1884, Paryż, wszędzie szaro, brudno i ponuro, jak na mroczną powieść przystało. Do wspomnianej placówki trafia dziewczynka - Runa, ale jak wiadomo coś z bachorem jest nie ten tego, w sensie, bardziej niż z pozostałymi pacjentkami. Z tłumu występuje młody, przystojny student, który decyduje się przeprowadzić na dziecku operację i zyskać tytuł doktora. Nie kierują nim dobro i chęć pomocy, jednak świstek jest mu potrzebny by pow…

Dlaczego "Avatar 2" odniesie sukces

Obraz
Nastał okres kiedy to media zalewane są pierdyliardem sequeli, a każdy następny jest jeszcze gorszy od poprzedniego. W erze rozrywki ludzie co raz szybciej się nudzą i pragną co raz więcej, więc producenci nastawieni są na ilość, a nie jakość. Tym sposobem zamiast filmu, książki czy serialu z głębokim przesłaniem, dobrą fabułą czy chociażby sensem dostajemy gówno zawinięte w kolorowy papierek.
    PIERWSZE SPOTKANIE Z PANDORĄ     Kobitka odsłoniła swoje atuty i powiedziała: "Jestem w ciąży, bądź ze mną." I tak właśnie lud postąpił. Kiedy do kin wszedł Avatar ludzie oszaleli. Ba, część po seansie nawet cierpiała na depresję, oczarowana historią tego miejsca i bohaterów. Nic dziwnego, film chwyta za serce i gniecie do momentu, kiedy zaczynają się robić zakrzepy i mózg staje. Do stworzenia czegoś podobnego oprócz masy pieniędzy i kupy czasu, niezbędna jest cierpliwość. Pomysł na Avatara zrodził się w 1995, wtedy wszystko wyglądało szkicowo, ale niestety ludzkość była zacofana…

"Wichry Zimy" nie powstaną

Obraz
Tytuł, wokół którego grzmi i huczy, wilkory są w stanie hibernacji, a Matrinowi zwisa i powiewa.    Czasy niepamiętne i zatarte, epoka laptopa łupanego, po ziemi chodzą gimbusy, a rasa kotów szykuje się do podbicia świata, znaczy rok 2011. W eter idzie "Taniec ze Smokami", a HBO strzela nam w twarz jakże boskimi wypocinami pracy rąk ludzkich. Wszystko fanie, więc o co chodzi? 
    Cykl "Pieśni Lodu i Ognia" jak każdy wie, albo poskąpiono mu tej wiedzy, bo informacja ta nie wchodzi w szkolny program nauczania, składać się ma z 7-u tomów. Kiedy wspomniany piąty tom wsadzono na półki księgarń, autor zmienia poniekąd front i swoja uwagę skupia na innym medium. I wszystko byłoby świetnie, gdyby owo medium nie wciągnęło go jak dragi, bez szans na powrót. Nie mówię oczywiście, że to było złe, George jest człowiekiem i jak każdy człowiek musi coś oddać, żeby coś zyskać. Jeśli taki Piotrek zrezygnuje ze snu na rzecz nawalanki z Dzikim Gonem czy innymi kosmitami, oczywisty…

Buc z przepowiedni, czyli dlaczego nie lubię książek z serii "Harry Potter"

Obraz
WITAJCIE    Pierwszy wpis więc trzeba przykuć uwagę. A czymże lepiej jej nie przykuć niż tematem, o którym huczy głośno od Grenlandii aż po Antarktydę? I mimo, że historia owa winna odejść (bynajmniej nie w zapomnienie) pozostawiając po sobie przyjemne mrowienie w całym ciele, ta brnie dalej, wypuszcza nowe porcje szamba z przepełnionego od kilku lat kibla trzepiąc kasę ze smrodu i żerując na sentymentach jak korniki na drewnie.
Zapewne część fanów Harry'ego Potter'a (do tej części należę również ja) swoją przygodę z nim zaczęła od połknięcia ekranizacji. Książki bowiem były wtedy dla niektórych dziełem szatana, literki straszyły mnogością lub też teksty były nie możliwe do przeczytania z braku tejże umiejętności.      Tak więc za źródła chwyciłam stosunkowo niedawno, kiedy to odkryłam w sobie miłość do książek. I muszę powiedzieć... Takiego obrotu spraw się nie spodziewałam. Podczas gdy filmy oczarowały mnie i wciągnęły na siłę do magicznego uniwersum, tak książki zepsuły m…